czwartek, 5 lipca 2012

Prolog


- Alexis wstawaj! – krzyczała uporczywie moja rodzicielka.

Co dzień to samo, castingi wypełniały moje dzieciństwo od 10 roku życia. Dzień w dzień matka ciągnęła mnie na przesłuchania, miałam już tego serdecznie dość, ale cóż dzięki temu jak mawiała „mogłam coś w życiu osiągnąć”. Tego dnia zaspałam. Znowu… Mój kochany budzik tak mi się odwdzięczał. Jak go nie potrzebowałam to nie dawał mi spać, ale jak był potrzebny to nie dzwonił. Z wielką niechęcią  zwlokłam się z łóżka i udałam się do łazienki, gdzie wzięłam prysznic, ubrałam się i zeszłam na dół. Zastałam tam jak zwykle zniecierpliwioną mamę, która uważnie mi się przyglądała.

-Czy ty możesz kiedyś wstać o umówionej porze? – pytała świdrując mnie wzrokiem. Znowu się zaczyna -pomyślałam.

-Wiesz mamo ciężko jest to zrobić, gdy łóżko nie chce cię wypuścić z objęć.- Palnęłam bez namysłu. Widziałam jak powoli zaczyna wpadać w złość. Chciałam uniknąć kolejnej kłótni na temat tego jaka to ja jestem niewychowana, ale jak widać tylko się pogrążyłam.

- Lexi czy ty zawsze musisz być taka bezczelna? Nikt cię nie nauczył jak zwracać się do matki? Robię to wszystko dla Ciebie, bo chcę żebyś chociaż ty zaznała szczęścia w życiu.
- Dla mnie?! Odkąd tata nas zostawił nic się nie zmieniło, nie robisz tego dla mnie tylko dla siebie, ciągle Cię nie ma, gdy cię potrzebuję, najważniejsza jest dla Ciebie praca i to żebym dobrze wypadła na castingu i zgarnęła kolejną popłatną rolę.- łzy mimowolnie zaczęły spływać po moich policzkach, jednak ciągnęłam dalej - Wtedy miałabyś wspaniałe życie! Prawda?! Pieniądze zawsze się dla ciebie liczyły bardziej niż ja. Tata nie mógł już tego znieść i cię zostawił.  Szkoda tylko, że wyjechał beze mnie! - Wykrzyczałam jej ostatnie słowa w twarz i wybiegłam, trzaskając drzwiami.

Nie myślałam gdzie biegnę, chciałam tylko zostać sama z moimi myślami. Dobiegłam do parku, tego w którym tak dużo czasu spędzałam z Liamem. Na samą myśl o tym łzy zaczęły spływać po moich policzkach. Liam Payne to mój kuzyn, on zawsze podnosił mnie na duchu i pomagał. Mimo tego, że dzieliły nas tysiące kilometrów, to on nie zapomniał o mnie. Sam namawiał mnie do wyjazdu do LA. Nie chciałam opuszczać miasteczka, w którym się wychowałam. Miasta, z którym byłam silnie emocjonalnie związana i rodziny, którą szczerze i mocno kochałam. Jednak on kazał mi spełniać marzenia i przyrzekł, że nigdy o mnie nie zapomni.  Jednak, kiedy poszedł na casting do X Factora i połączono go z czwórką chłopaków w zespół, wszystko się zmieniło. Już nie poświęcał mi tyle czasu, nie dzwonił, nie pisał. Nie miałam mu tego za złe w końcu spełniał swoje marzenia, tak jak ja swoje. Cieszyłam się jego szczęściem, ale w takich momentach mojego życia jak ten, tak cholernie mi go brakowało. Tak bardzo chciałam, żeby był teraz przy mnie, przytulił i powiedział, że wszystko się ułoży. Jednak on miał teraz swoje życie, życie na szczycie gwiazd, w którym  nie było miejsca dla mnie. W tej chwili postanowiłam wziąć się w garść ” jeśli Liamowi się udało, to mi też się uda” pomyślałam. Otarłam oczy i ruszyłam w kierunku domu, dobrze zrobił mi ten spacer, stwierdziłam że dłużej nie wytrzymam z matką w jednym domu. Wyjęłam telefon i napisałam „ Wiem, że teraz masz wiele swoich spraw, ale proszę Cię tylko o jedno zabierz mnie stąd. Alexis ;*” wybrałam numer Liama i kliknęłam „Wyślij”.

Od autorek:

No to mamy prolog. Mamy nadzieję, że zachęciłyśmy was nim i będziecie częściej odwiedzać naszego bloga :) Niedługo nowy rozdział. Jesteśmy ciekawe waszych opinii, więc prosimy komentujcie!
Do napisania!

Kadi i Daria <3

Powitanie :)

Hej miśki!

Witam ponownie! Postanowiłam stworzyć nową historię. Na pomysł wpadłam już dawno, ale potrzebowałam osoby o przebojowym charakterze, która pomoże mi w jej tworzeniu. Dlatego do współpracy zaprosiłam Darię. Mam nadzieję, że nam wyjdzie. Nie bójcie się tamten blog nadal istnieje i notki będę się na nim pojawiać tak jak do tej pory :) Pewnie chciałybyście wiedzieć, o czym będziemy pisać. To będzie też historia, w której pojawią się chłopaki z 1D, ale nie będzie już taka grzeczna i stonowana :P Możemy mieć tylko nadzieję, że wam się spodoba i zapraszamy do czytania i komentowania <3